• Czego Pan od historii może nas nauczyć o IT?

    W 1890 roku Alfred Marshall postawił ostatnią kropkę w ósmym tomie dzieła swojego życia - "Zasady Ekonomiki". Ci, którzy dotarli choćby do połowy tego opus magnum mieli okazje zaznajomić się z pojęciem ekonomii skali produkcji. Marshall – formułujący swoje zasady w czasach, gdy druga rewolucja przemysłowa nabierała rozpędu, a linia produkcyjna jeszcze się Fordowi nie śniła - zakładał, że jeśli dany wytwórca zwielokrotni swoją produkcję, a tym samym swój przychód, wpłynie to wprost proporcjonalnie na jego dalsze zdolności produkcyjne i pozycję konkurencyjną, choćby w zakresie zdolności nabywczej czy kształtowania polityki cenowej. Dzięki temu będzie mógł nie tylko obniżyć koszt produkcji ale jej jakość. Innymi słowy: zgodnie z ekonomiką skali - oczywiście w telegraficznym skrócie pomijając specyfikę poszczególnych segmentów rynkowych - im coś jest większe tym lepsze, tym jest tańsze i tym bezpieczniejsze. „Duży” może dostarczyć lepszą wartość dla klienta, po niższym koszcie niż jego mniejsi konkurencji. Idea w sam raz pasująca do ducha swojej ery, prawda? CZYTAJ WIĘCEJ